Błędy popełniam ciągle… Przepraszam.


Główna / poniedziałek, Październik 15th, 2018

błedy 1 Błędy są źródłem nauki. A przynajmniej być powinny.

Błędy będą mi się zdarzać, ale postaram się z nich wyciągać naukę.

Witajcie. Na początku chciałbym przeprosić wszystkich, których większość wpisów rozczarowała, bo spodziewali się czegoś innego. Dotarły do mnie sygnały, że artykuły mogą nie być, a nawet w sporej części nie są odbierane w sposób jaki założyłem. Blog miał być miejscem dyskusji. Miejscem do nauki na doświadczeniach, a ja miałem być swego rodzaju „moderatorem” tej dyskusji. Tematy przeze mnie poruszane miały być przyczynkiem do dyskusji na dany temat. Takie było założenie bloga. Pisałem o tym miałem wrażenie dosyć dosadnie i klarownie na stronie „Sprawdź kim jest autor bloga i o co tu chodzi!”.

Poległem w tej materii. Oczekiwania wobec siebie i wobec moich założeń były zgoła inne od rzeczywistości, która mnie zastała. Ciągle się uczę i te błędy,a właściwie wnioski z nich wyciągnięte skłoniły mnie do napisania tego artykułu.

Wypiszę tu teraz główne rzeczy, które przykuły moją uwagę oraz zostały niejako wyciągnięte przez czytelników bloga i mi przedstawione.

Zastanawiałem się dlaczego pomimo kilkuset osób odwiedzających artykuły tak mała ilość, a właściwie to ułamek procenta czytelników skłania się do podjęcia dyskusji. Dlaczego słyszę głosy, mówiące o tym, że dużo jest pretensjonalności w tych artykułach. Skąd bierze się taki ogólny obraz tego, że stawiam się w roli „oświeconego”?

błędy 2

Błędy, błędy, błędy… po raz kolejny.

Powyższe aspekty i wiele innych drobniejszych takie jak np. stylistyka pisania to tylko wierzchołek góry lodowej. Trochę je lekceważyłem, bo zdawało mi się, że wiem lepiej, a na pewno moje intencje są inne. Ktoś po prostu źle mnie zrozumiał. Po trosze również ignorowałem je ze względu na małą część głosów docierających do mnie w tych kwestiach. Po raz kolejny; przepraszam za to, nie chciałem aby nikt z Was tak się poczuł. Nie było tego w najśmielszych planach.

W skrócie raz jeszcze postaram się przeformułować zamysł tego bloga, dla dotychczasowych czytelników jak i tych nowych. Blog ma być miejscem do dyskusji, na pewno ten blog ma być takim miejscem. Nie liczy się tu absolutnie czy ktokolwiek ma rację i kto powinien komu mówić co ma robić.

Zresztą! Kim ja jestem żeby Wam mówić co macie robić?

Poszukiwanie sensu, to poszukiwanie sensu, a nie k*rwa objawienie i nawracanie. Tak nazywa się ten projekt i znaczy nie mniej, nie więcej jak to, że szukam sensu. Wielu aspektów życia.

Kwestionowanie statusu quo to norma, bez tego nie ma żadnej zmiany i nauki, ale też nie jest to robione tylko i wyłącznie po to, aby być w opozycji do większości. Większość chyba i tak ma się lepiej niż ja. A to, że nie chcę być jak większość to moje własne urojenie i fanaberia. Muszę brać za to odpowiedzialność.

Chcę się uczyć z ludźmi, poznawać Was, poznawać Wasze zdanie. Wszyscy, którzy poświęcają część swojego życia na przeczytanie moich wypocin to najlepsze co mi się w życiu przydarzyło. Ktoś czyta, to co napisałem i być może podejmie na ten temat rozmowę, albo czegoś się od niego nauczę.

Nie jestem alfą i omegą.

Poza pojedynczymi małymi sukcesami, które dla ogółu społeczności nie znaczą nic i nie mają żadnej wartości, jestem taki jak Wy – normalny. Często pogubiony i przestraszony codziennością. Często zagubiony nawet we własnych myślach. Blog to jedynie narzędzie, które ułatwia mi kontakt z tymi, podobnymi do mnie. Szukającymi. Niepewnymi. Powątpiewającymi…

Chciałbym zostawić w tych wpisach więcej swobody czytelnikom i dużo więcej przestrzeni do dyskusji. Mam również pomysł na to w postaci przebudowy formy artykułów na blogu. Wygląda to tak. Myślałem o tym, że artykuł będzie przedstawiał pewnego rodzaju zjawisko, sytuację lub kontekst sytuacji dotykający nas w przestrzeni życia codziennego. Na początku chciałem umieszczać ogólny opis historii lub doświadczenia, które mi się przydarzyło. Potem opisywać standardowe podejście do sytuacji oraz przedstawiać mój pogląd na sprawę, a na końcu zostawiać sporo pytań i miejsca na dyskusję w danym temacie.

 

Ale naprawdę nie to nie jest najważniejsze!

błędy 3

Najważniejsze w tym wszystkim jest to co Wy myślicie o tym i jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Jak chcielibyście żeby wyglądały te artykuły? Jaka miałaby być forma? Czy interesuje Was więcej kontekstu danej historii czy może więcej wniosków lub przemyśleń?

Co dla Was jest najistotniejsze w tych wpisach? W końcu jest Was tutaj kilkaset…

Bez czytelników i dyskusji ten blog nigdy nie będzie wartościowym miejscem dla społeczności jako takiej.

Powiedzcie mi również czy większa ilość grafik/obrazów pomaga czy odbiera wpisom,

A właściwie o wszystkie te rzeczy, a konkretniej odpowiedzi Was proszę. 🙂

Chcę aby ta specyficzna więź się wzmacniała, a jednostronnie to nigdy nie wypali. Dlatego raz jeszcze chciałbym Was zaprosić do dyskusji. Usiądźcie i rozgośćcie się.

Witam Was na nowo i zapraszam.

Chciałbym również zachęcić Was do zapisu na newsletter. Jest to opcja, która pozwoli Wam otrzymać email z powiadomieniem kiedy pojawi się nowy wpis na blogu. Można to znaleźć na stronie głównej lub na podstronie Newsletter.

Tutaj umieszczam również link do strony/fanpage na Facebooku, na którym również wrzucam informacje dotyczące postów i można tam trochę bardziej prywatnie podjąć różnego rodzaju dyskusje.
https://www.facebook.com/poszukiwaniesensu

A to link do kanału na YT, który został stworzony na potrzeby poszerzania możliwości projektu pt. Poszukiwanie sensu. Jest tam już nawet pierwsze wideo z cyklu VLOG.
https://www.youtube.com/channel/UCX8ZkDNFYlesATHlaoK5OXA

Zapraszam Was do dyskusji w sekcji komentarzy pod tym artykułem, na fanapage’u oraz do obejrzenia wideo w serwisie Youtube.

Trzymajcie się, cześć!

 

P.S. – Wpisy powinny pojawiać się regularnie w poniedziałki i czwartki. Postaram się tego dopilnować. 🙂

 

2 thoughts on “Błędy popełniam ciągle… Przepraszam.

Dodaj komentarz